![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
||||
|
|
Spotkania: |
|||
|
„MŁODZIEŻ SIĘ ZAKTYWIZOWAŁA” – Cezary Przybylski, wicestarosta
Jako wicestarosta i ojciec dwóch dorastających synów jakby mógł Pan określić postawę młodzieży w naszym powiecie? Czy są aktywni, kreatywni, czy przychodzą z inicjatywami chęci działania do władz? Myślę, że młodzież – szczególnie w dwu ostatnich latach – wykazała się duża aktywnością. Powstała Młodzieżowa Rada Miasta, młodzież z tą inicjatywą występowała już wcześniej, ale nie było takiej determinacji do tego, by działania te zakończyły się sukcesem. W tym okresie powstało również Stowarzyszenie Młodych Demokratów, które może pochwalić się kilkoma spektakularnymi akcjami. Wcześnie działa już FMS. Sporo sukcesów młodzież odnosi w różnego rodzaju olimpiadach, konkursach organizowanych przez szkoły oraz instytucje oświatowe i kulturalne (m. in. Powiatowe Centrum Edukacji i Kształcenia Kadr, Młodzieżowy Dom Kultury, Bolesławiecki Ośrodek Kultury, MOS czy MOSiR). Tak, wciągu ostatnich dwóch lat wyraźnie widać, że młodzież się zaktywizowała.
Czy władze powiatu myślą o młodzieży? Czy chcą włączyć ją w swoje działania? Na pewno tak, w przypadku powiatu myśleliśmy kiedyś o powołaniu Młodzieżowej Rady Powiatu, ale są pewne określone trudności, łatwiej przeprowadzić wybory w jednej gminie niż w kilku. Nie wykluczamy, że po pewnych doświadczeniach, związanych z działalnością Młodzieżowej Rady Miasta, powstanie jej odpowiednik w powiecie. Jesteśmy otwarci na pomysły i propozycje młodzieży.
Teraz coraz częściej słyszy się o młodzieży, która spędza czas na blokowiskach, właściwie marnując go, w związku z tym, czy władze zamierzają stworzyć jakieś nowe miejsca rozrywek, ewentualnie odnowić stare, które byłyby uczęszczane przez młodzież? To pytanie proszę skierować do prezydenta miasta, burmistrza i wójtów gmin, to oni są gospodarzami terenu. Gdyby te inicjatywy były przedstawione szefom jednostek samorządu i były możliwe do wykonania, myślę, że wiele z nich doczekałoby się realizacji.
Teraz wszyscy chcą się kształcić, ale nie każdego na to stać. W związku z tym, czy młodzież może liczyć na jakąś pomoc finansową lub materialną ze strony władz? Dla młodzieży, która ze względów ekonomicznych nie ma możliwości studiowania poza miejscem zamieszkania, staramy się stworzyć warunki tu na miejscu. Te wspólne z miastem działania zaowocowały powstaniem ośrodka zamiejscowego Akademii Górniczo-Hutniczej, wydziału ceramicznego i geologicznego. Na terenie naszego miasta działa filia Akademii Ekonomicznej. Mamy świadomość, że młodzież wolałaby studiować w trybie dziennym niż zaocznym. Zamierzaliśmy założyć Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych, ale natrafiliśmy na przeszkody formalno-prawne. Nie poddajemy się jednak, czekamy na decyzje ministerstwa. Istotne, że realizujemy dwa projekty unijne pomocy stypendialnej dla studentów. Pomocą stypendialną objętych jest 48 studentów i 477 uczniów ponadgimnazjalnych z obszarów wiejskich naszego powiatu.
Czy w związku z trudną sytuacją młodzieży zamierzają państwo założyć policealne szkoły przygotowujące do zawodu, aby umożliwić dalsze kształcenie na miejscu? Tak, już je utworzyliśmy. Przy Zespole Szkół Mechanicznych w zawodzie technik mechatronik, przy Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych – technik technologii ceramicznej i technik obsługi turystycznej, przy Zespole Szkół Handlowych i Usługowych – ratownik medyczny, terapeuta zajęciowy, opiekunka środowiska, przy Zespole Szkół Elektronicznych – technik informatyk i technik elektryk.
Dla wszystkich dzisiaj dużym problemem jest zdobycie pracy, jakie są szanse, że po ukończeniu studiów i powrocie do Bolesławca znajdziemy tu jakiekolwiek zatrudnienie? Czy nie szkoda, żeby ci najzdolniejsi, najlepsi, którzy wyjeżdżają, aby kształcić się w większych miastach, zostali tam, bo do Bolesławca nie mieliby po co wracać? W tej chwili spore szanse dla młodzieży upatrujemy w dwóch strefach, które zaczynają się teraz rozwijać. Jedna to Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna w gminie Gromadka, powstaje tam kilka zakładów produkcyjnych. Spore nadzieje wiążemy z drugą strefą – kamiennogórską – na terenie gminy Nowogrodziec. Na początku przyszłego roku oddany zostanie nowy zakład produkcyjny wyposażony w najnowsze światowe technologie i urządzenia. Drukarnia firmy „BAUER” zatrudniać będzie około 200 osób. Obserwujemy spadek bezrobocia związany z powstaniem nowych miejsc prac. Jeżeli ten trend się utrzyma, to bezrobocie spadnie do poziomu poniżej 20%, co w skali Dolnego Śląska będzie sukcesem. Na pewno szkoda jest młodych wykształconych ludzi, którzy nie znajdując pracy na miejscu wyjeżdżają i nie wracają. Obawiam się, że sporo młodych ludzi z Polski w tym i z Bolesławca będzie szukało pracy za granicą. Dość popularna w tej chwili jest Irlandia, Anglia. Jeżeli inne kraje otworzą swoje rynki pracy, a nie będzie zdecydowanej poprawy gospodarczej w Polsce, takie obawy, że młodzież nie wróci do nas, i rzeczywiście będzie to stratą dla naszego regionu.
W odczuciu młodzieży te problemy nie są brane pod uwagę przez władze. Czy są prowadzone na szeroką skalę programy aktywizujące przedsiębiorczość wśród absolwentów poszukujących pracę. Czy są jakieś plany w związku z tą sytuacja? Takie działania prowadzi Powiatowy Urząd Pracy a także Centrum Informacji Zawodowej i Planowania Kariery, które mieści się w siedzibie PUP-u. Jest to poza byłymi miastami wojewódzkimi jedyne takie miejsce na Dolnym Śląsku. Ponadto wprowadzamy do naszych szkół firmy symulacyjne. W kilku szkołach takie firmy już funkcjonują, mają przybliżyć uczniom problem startu, pokazać jak wygląda praca w prawdziwej firmie, jest to nauka, ale również zdobywanie pewnej praktyki. Wspólnie z Powiatowym Urzędem Pracy niektóre szkoły organizują kursy i wyjazdy młodzieży do Niemiec. W ramach praktyk w określonych zawodach młodzież uczy się też języka. Efektywność tych kursów jest bardzo duża, ponieważ po półrocznych i ośmiomiesięcznych wyjazdach większość uczestników albo znajduje pracę w Niemczech, albo jest chętnie zatrudniana przez pracodawców, bo oprócz odbytej praktyki w zawodzie olbrzymią zaletą jest to, że w miarę swobodnie posługują się językiem niemieckim. Te możliwości, które mamy, myślę, że wykorzystujemy. Jednak mamy niedosyt, że czegoś do końca się nie zrobiło i można było zrobić jeszcze więcej.
Wywiad przeprowadziły: Agnieszka Lewandowska i Magda Starczewska Stowarzyszenie Młodych Demokratów
|
||||
![]() |
FORUM
| LINKI |
KONTAKT
Copyright 2005 © by Młodzi Demokraci - Bolesławiec |
|||